Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Elsilwen
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 22 Czerwiec 2005, 20:26 Temat postu: |
|
|
Wnyki odpadają. Mysle,że istotnym faktem jest to, że znalazl ich Orome. A on był myśliwym... Nauczył ich polować i tyle. A jeść mogli wszystko - od zwierzakow po owoce lasu i ryby...
Co do diety ogólnej .
Bombadil i jego stól :
Cytat: |
Widzę śmietanę i miód, biały chleb i masło, mleko, ser, zioła i dojrzałe jagody. Czy to wam wystarczy?(...) Napój w kubkach wyglądał jak czysta zimna woda, lecz rozgrzewał serce i gardło jak wino. |
Więc wracając do jaroszy - czyżby sam Bobmadil był wegetarianinem ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Aickep
Żeglarz
Dołączył: 25 Cze 2005
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 28 Czerwiec 2005, 14:34 Temat postu: |
|
|
Jeśli chodzi o Valar...
Ósanwë-kenta napisał: |
„Wielcy Valarowie nie czynią takich rzeczy. Nie płodzą dzieci, nie jedzą też i nie piją za wyjątkiem wielkich asari, na znak swego zwierzchnictwa nad Ardą i w niej zamieszkania, i aby uświęcić to, co podtrzymuje istnienie Dzieci.[...] |
No więc widać, że aż taki pic, to to nie był
Jeśli chodzi o lembasY...
O lembasach napisał: |
Eldarowie mówią, że pierwszy raz otrzymali ten pokarm od Valarów na początku swoich dni, podczas Wielkiej Podróży. Sporządzano go ze zboża, które za sprawą Yavanny wzrastało na polach Amanu. Przez ręce Oromëgo przesłała go nieco, by było Eldarom pomocą w ich długim marszu.[...]
Zboże to miało w sobie siłę życia Amanu i mogło jej udzielić tym, którzy jej potrzebowali i mieli prawo korzystać z chleba.[...]
© for the Polish translation by Adaneth |
Mam nadzieję, że to wystarczy, i że jak poprzednio nic mi się za to nie stanie
Jeśli chodzi o ten wegetarianizm Laiquendich...
A może poprostu chodziło im o utrzymanie całej populacji zwierząt w równowadze? Sami też polowali, aczkolwiek robili to bardzo rozsądnie i nie robiąc 'zapasów'. Może jeśli ludzie pojawili się w tych lasach elfowie doszli do wniosku, że równowaga, którą utrzymują jest zaburzona i stąd te słowa?
Jeśli nie polowali na dzikie zwierzęta, to może je hodowali na ubój?
Co do Bombadila...
Możliwe, że tak jak Beorn był wegetarianinem...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Elsilwen
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 28 Czerwiec 2005, 15:11 Temat postu: |
|
|
Aickep napisał: |
Jeśli nie polowali na dzikie zwierzęta, to może je hodowali na ubój? |
Niby gdzie? Powiadano, że można było przejsć cała krainę Elfow Zielonych i nie napotkac ani jednego, jednak pod ich bacznym wzrokiem. Gdyby istniały jakies stada hodowlane, ktos by je zauważyl, czym oni sami zdradzili by swoją obecnośc. A fakt ten nie był im na reke.
cytat mowi sam za siebie - nie polowali to nie polowali
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Aickep
Żeglarz
Dołączył: 25 Cze 2005
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 28 Czerwiec 2005, 15:16 Temat postu: |
|
|
A czy dla Laiquendi hodowla miała być równoważna z postawieniem zagrody i trzymaniu tam zwierząt? A może poprostu niektóre stada rozproszone po lesie były w pewien sposób "oznakowane" (), w taki sposób, że elfowie nie musieli ich trzymać w zagrodzie, tylko biegały sobie wolno, a elfowie tylko co jakiś czas patrzyli czy któryś nie jest za chudy?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Amor
Adminirał
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 152
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 28 Czerwiec 2005, 15:19 Temat postu: |
|
|
Ponad to czy elfy zielone miałby na swoich ziemiach obozy koncentracyjne dla zwierzakow? nie wydaje mi się... Zresztą byloby to najpewniej opisane bo cośtakiego rzuca sie w oczy..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Elsilwen
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 28 Czerwiec 2005, 15:22 Temat postu: |
|
|
Chcesz powiedzieć,żę elf kiwał palcem a podchodzila do niego odkarmiona sarna , jelonek, czy inna krowa czy owca która nie rzucała by sie w oczy w lesie ?
Oczywiście same sie pasły i zyły tylko po to, by oddać swoje marne zycie dla elfa zielonego,zeby urozmaicil swoja dietę ?
Makabryczne ale pomysłowe - kompletnie tego nie kupuję
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Amor
Adminirał
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 152
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 28 Czerwiec 2005, 15:26 Temat postu: |
|
|
Wiesz w sumie czemu nie PRecież lemingi też biegajana swmierć to czem utakie wykarmione, wypaszone sarenki czy zajaczki miałby tego nie robić?
Wybacz Aickep, ale ja też tego nie chwytam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Aickep
Żeglarz
Dołączył: 25 Cze 2005
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 28 Czerwiec 2005, 15:27 Temat postu: |
|
|
Tia Bardzo możliwe
Po dośc sporej dyskusji odbytej na ten sam temat na innym forum już nie przychodzi mi nic lepszego do głowy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Elsilwen
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 9 Luty 2006, 01:10 Temat postu: |
|
|
Stada owiec, krów i innych zwierzątek przeznaczonych na rzeź... brrr...
Zawsze uważała, zgodnie ze słowami Tolkiena zreszta,że elfowie to "lepsza wersja ludzi" pod paroma względami - duchowości, szlachetności i odnoszenia sie do przyrody - przede wszystkim szanowania jej !
a tu polowania np....
Przynajmniej w jednym miejscu oprócz domen elfów zielonych nie hodowano niczego na rzeź
(list napisany do hodowczyni bydła,która prosiła o też o wymyślenie nazw dla swych bydlątek ) )
list 342 Tolkiena napisał: |
(...) zgadzam się na wykorzystanie nazwy Tajar (Rivendell) jako określenia Pani stada, chociaż w swej ignorancji nie sądze,by prawdziwa dolina Tajar nadawala się do hodowli bydła |
Więc nie hodowali ze względu na złe warunki terenu... przynajmniej tyle.
Cała nadzieja na elfickie dobro elfów w Elfach Zielonych
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Glorfeadel
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Nan Elmoth
|
Wysłany: 16 Luty 2006, 23:59 Temat postu: |
|
|
Oj, nie wiem, nie wiem... Wiemy, że w Riv nie hodowano bydła, bo to faktycznie wymaga trochę przestrzeni, pastwisk... Ale mniejsze wymagania mają owce, a jeszcze mniejsze kozy, więc you never know, Els... Zresztą, konie przecież czymś żywili...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Elsilwen
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 18 Luty 2006, 16:28 Temat postu: |
|
|
Chyba kozice Tam naprawde nie było warunków na hodowle. Konie mieli i owszem. Dla samych koni trawy i paszy starczałoby. Tak przynajmniej kalkuluje...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Glorfeadel
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Nan Elmoth
|
Wysłany: 19 Luty 2006, 13:37 Temat postu: |
|
|
Na rolnictwie się nie znam, więc może się mylę, ale z tego co się orientuję, to owce i kozy mają duuużo mniejsze wymagania pod względem ilości żarcia i przestrzeni niż konie. A konie w Rivendell mieli na pewno. Jaki z tego wniosek?
Tak poza tym, to wydaje mi się, że wiele osób postrzega Rivendell jako jakąś prawie wymarłą siedzibę dekadentów, tak jak było to pokazane w ekranizacji... Elfowie w Rivendell byli samowystarczalni, więc myślę, że ich siedziba to trochę więcej niż kilka smętnych pałacyków, gdzie wiatr przegania suche liści...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Elsilwen
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 20 Luty 2006, 14:44 Temat postu: |
|
|
Wypasali owce na halach
Mowię, że może byli zmuszeni do wyboru "przedmiotu" hodowli, ze wzgledu na ograniczenia jakie niosło położenie Riv. O ile pewne produkty mogli zakupić jak wełna czy skóry, konie miec po prostu musieli.
Nie sądzę,żeby Riv byl samowystarczalny.
Bydełka na pewno tam nie było. Reszta jest do przedyskutowania
Dekdenckie sztywniaki... kurde, to byl Ostatni Przyjazny Dom. Z tego co pamiętam, schronienie tam otrzymało sporo istot nie będących elfami, a i elfów z innych plemion było tam sporo. Sam Bilbo np. pierdział w stołek i popełniał "poezję" jednak inne istotki mogły pracować
Wnioskuje, że dzięki doświadczeniu i znajomościom tychże gości Riv mogło duzo skorzystać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Glorfeadel
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Nan Elmoth
|
Wysłany: 24 Luty 2006, 22:53 Temat postu: |
|
|
Co do wątku "dekadenckich sztywniaków"... Chodziło mi o coś trochę innego, mianowicie sam obraz Rivendell. Kiedy pierwszy raz czytałem WP utrwalił mi się obraz tego miejsca jako czegoś podobnego do jakiegoś średniowiecznego miasteczka - uliczki, warsztaty, domy, kilka większych dworków itd. Takie trochę większe i lepsze Bree. Dopiero po obejrzeniu ekranizacji to wszystko prysło. Częściowo może słusznie, ale myślę, że częściowo nie. Na 100% w Rivendell była kuźnia i stajnie. Jakieś warsztaty sukiennicze tyz, bo skad niby mieliby takie rzeczy "importować". W kwestii wyżywienia tez raczej nie prowadzili jakiegoś wielkiego handlu. Bo po pierwsze z kim? No i po drugie coś musieli dawać w zamian. Samą wiedzą Elrond swego dworu nie wyżywił
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Elsilwen
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 25 Luty 2006, 22:10 Temat postu: |
|
|
Jasne że nie samą wiedzą
Może male prownanie? Lorien i Rivendell.
Jak zyla Galadriela? Z czego? co hodowali i gdzie?
Nie zapominajmy,że Elrond i Galadriela byli w posiadaniu dwoch Pierścieni Władzy. Jeśli w wiadomy nam wszystkim sposob Pierścien pomagal Galardielii, Elrond prawdopodobnie także wykorzystywal zdolności swojego.
Wiemy,że Riv kontaktowało sie z Lorien - Arwena tam sobie jeżdzila do babci. Te dwie krainy mogły sie wspierać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|