 |
MITHLOND Tolkien + fantastyka + historia = mieszanka wybuchowa? ;)
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Elsilwen
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 2 Lipiec 2005, 15:17 Temat postu: |
|
|
Haldir o Lorien napisał: |
Bycmoze nie był akceptowany przez rodzeństwo czy ojca. Naciski psychiczne mogly w nim wywołac jakas chorobe psychiczna, maniakalna. |
mialam na mysli, że może własnie był akceptowany, przeświadczany od dziecka o swojej inności, boskości? A przesadne wbijanie w ambicję zawsze miesza w glowie. Sam syndrom Marfana nie upośledza umysłowo.
Co do Nefretete... istotnie byla silną kobieta, wspólregentem i jedyna królowa Egiptu. Wielce prawdopodobne,że to ona stala za wszelkimi dzielami Echnatona.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Haldir o Lorien
Strażnik Złotego Boru
Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 126
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 2 Lipiec 2005, 15:36 Temat postu: |
|
|
kto wie, czy królowa Nefretete nie powinna zostać uznana za proroka? Może wywodziła się z linii Abrahama?
Wiem, że syndrom marfana nie upośledza umysłowo, chodzi mi tu o jakas chorobe psychiczna nabyta "z zewnatrz" jakąś depresje maniakalną czy coś z tego działu
Ambicje uparcie wpajane mu od dziecka rownierz mogły sie przyczynic do takiej megalomanii, a moze podzialaly wszystkie te czynniki? Cala ta rodzina była tajemnicza. W koncu sarkofag jego syna Tutenhamona, i cale bogactwa nalezaly do jego matki Nefretete. Było to koniecznoscia, ze wzgledu na naglą i nieoczekiwaną smierć młodego króla.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lexi
Cumowniczy

Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Falas... niezmiennie
|
Wysłany: 10 Lipiec 2005, 20:26 Temat postu: |
|
|
Elsilwen napisał: |
Co do Nefretete... istotnie byla silną kobieta, wspólregentem i jedyna królowa Egiptu. |
Równie silną władczynią i co więcej całkowicuie samodzielną była Hatszepsut i chociaż złośliwi zazdrosnicy próbowali zniszczyć wszelkie ślady jej istnienia nie udało się .
Wiem, że tradycja każe uważać Nefretete za piękność i dowodem na to ma być owo słynne popiersie. Jednak sztuka egipska przez wieki była idealistyczna. Zwłaszcza w odniesieniu do faraonów i ich rodzin. Co z tego. że za panowania Amenhotepa IV powiało naturalizmem? To było jak przeciąg i szybciutko zatrzesnęły się te drzwi. Nie chce mi się wierzyć, że tak z dnia na dzień artyści wrośnieci w określoną kulturę i obowiązujące powszechnie od stuleci kanony, nagle zupełnie o nich zapomnieli. Ten świeży powiew, trend, nie trwał nawet tyle, ile żyje jedno pokolenie więc tych, którzy wizerunek wykonali uczyli starzy mistrze. Dlatego nie pokładałabym aż tak bezkrytycznej wiary w to, co wyobraża rzeźba .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elsilwen
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 14 Lipiec 2005, 14:09 Temat postu: |
|
|
Hatszepsut udawala faceta - była faraonem, nie królową...
Nefretete została wdową, dlatego wysłała list z prośbą o męża do Hetytow... Hatszepsut jako faraon nie miała takich dylematów
Obydwie były silnymi kobietami.
A co do idealizowania wizerunków... wystarczy spojrzeć na rzeźby Echnatona żeby zauważyć realizm i brak owego idealizowania Co innego malarstwo - tam wszyscy wyglądali jak klony
Weźmy Kleopatre - ta piękna nie byla o czym świadczą jej popiersia
Co do religii Echnatona - jego "Wielki hymn do Atona" jest bardzo podobny do Psalmu 104... obydwa były hymnem do jedynego boga stwórcy. Echnaton musial wierzyć...Zastanawiające...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lexi
Cumowniczy

Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Falas... niezmiennie
|
Wysłany: 14 Lipiec 2005, 22:14 Temat postu: |
|
|
Co do Hatszepsut, zgoda. Przyprawiała sobie nawet sztuczną brodę z braku własnej. Nefretete, niestety, chociaż silna nie dorównywała Hatszepsut. Gdyby tak było nie potrzebowałaby na gwałt męża. Do sprawowania władzy potrzebowała faceta, nie ważne władcy czy figuranta, nie ma więc wątpliowści, że mimo calej swojej mądrości i intelektu nie miała takiej siły przebicia ani władzy jak królowa-faraon sprzed wieków. Hatszepsut była precedensem, który w Egipcie udało się powtórzyć dopiero Kleopatrze, ale to już zupełnie inna rzeczywistość.
Dlatego uważam, że porównywanie realizmu z epoki (króciutkiej jak mgnienie oka zresztą) Echnatona nie jest słuszne. To dwie różne rzeczy, i epoki odległe od siebie jak bieguny. Egipt Kleopatry, to Egipt hellenistyczny. Owszem odwoływano się do wzorców i dawnych tradycji, ale sztuka czerpie w tym okresie obiema garściami z worców greckich. Niezależnie od stopnia realizmu, wystarczy porównać popiersia Nefretete i Kleopatry. To dwa różne światy. Kleopatra, de facto, nie była nawet Egipcjanką tylko Greczynką. Realistyczne wizerunki Echnatona tworzono na jego polecenie i życzenie. Realistyczne wizerunki Kleopatry tworzono, bo takie w tym okresie obowiązywały w sztuce trendy. Nie upiększano niczego na siłę.
A wiara... biorąc pod uwagę, że jako władca wywrócił całe państwo do góry nogami, nie wątpię, że wierzył... niestety tylko on
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elsilwen
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 15 Lipiec 2005, 20:56 Temat postu: |
|
|
Lex... ja rozumiem,że ciężko jest przyjąc do wiadomości fakt istnienia tak pieknej kobiety jak Nefretete
ale poważnie teraz... Mysle,że istotnie byla tak piekna. Imię jej Nefertiti (często Nefretete, dosłownie piękna, która przybyła) zobowiązuje.
Trendy w modzie... ehhh. To są trendy ale nikt niczego nie idealizował. Można było uznać ksztalty "rubensowskie" za ideal piękna kobiecego ciala w pewnym czasie, potem w latach dwudziestych ideałem było mniej tegoż ciala... Jednak nie idealizowano portretów.
Lex napisał: |
Dlatego uważam, że porównywanie realizmu z epoki (króciutkiej jak mgnienie oka zresztą) Echnatona nie jest słuszne. To dwie różne rzeczy, i epoki odległe od siebie jak bieguny. |
nieważne jaki krociutki byl ten okres,ważne jakimi prawami rządziła się sztuka uwieczniająca wizerunki, a o tym wlasnie mowa. Omawiamy fakt realizmu popiersia Nefretete a tu dlugość okresu panowania króla nie ma znaczenia,maja znaczenie natomiast zasady którymi kierowano się rzeźbiąc i malując....
Za panowania Amenhotepa IV w malarstwie ciało faraona przedstawione jest z realizmem, mimo zachowania niektórych kanonów (twarz z profilu, oko od frontu) sylwetka pokazana jest zgodnie z rzeczywistością. Rzeźba natomiast charakteryzowała się daleko idącymi odstępstwami od obowiązujących kanonów. Wyobrażenia osób były zgodne z rzeczywistością, ukazywały nawet wszystkie niedoskonałości postaci. widać to na przykładzie Echnatona. W tym świetle istniejącej sztuki egipskiej ciężko powiedzieć o idealizowaniu wizerunku "pieknej,która przybyła"
To był okres w sztuce zwany amareńskim po smierci faraona sztuka ta nie zniknęla całkowicie.
Egipt Kleopatry także odwoływał się do realizmu przedstawiania postaci.
Dlatego uważam, że mozna porównać popiersia czy inne wizerunki królów i królowych tych okresów
Echnaton wierzył w jedynego stwórcę. Dziękował mu za życie swoje,za stworzenie całego swiata - myślę, że widział boski plan w swoich narodzinach i powodzie swego wyglądu, swych ułomności. Być może wiara właśnie nakazała mu uwiecznianie go takiego , jakim był naprawdę jakim stworzył go bóg w którego tak bardzo wierzył, z którego planami się pogodził i doceniał.
Lex napisał: |
Nefretete, niestety, chociaż silna nie dorównywała Hatszepsut. Gdyby tak było nie potrzebowałaby na gwałt męża. Do sprawowania władzy potrzebowała faceta, nie ważne władcy czy figuranta, nie ma więc wątpliowści, że mimo calej swojej mądrości i intelektu nie miała takiej siły przebicia ani władzy jak królowa - faraon sprzed wieków. |
Hatszepsut nie mogła być królową - została więc faraonem. Była uznawana za faceta - mąz był jej tu zbędny. Nefretete została wspołregentem i królową - być może była zbyt dumna ze swej kobiecości bądz podobnie jak Echnaton, widziała w swej płciowości sens nadany przez boga.
Podobno po smierci Echnatona została królem pod imieniem Semenechkare, inne zródła podają, że był nim zięć Echnatona...Podobno też Semenechkare i Nefretete znikneli jednocześnie.
Lex napisał: |
Hatszepsut była precedensem, który w Egipcie udało się powtórzyć dopiero Kleopatrze,ale to już zupełnie inna rzeczywistość. |
właśnie,inna rzeczywistość. Egipt Egiptowi nierówny, Kleopatra była bliższa pozycją Nefretete a nie Hatszepsut. Ona właśnie jako jedyna musiała zostać facetem by moc królować.
Lex napisał: |
A wiara... biorąc pod uwagę, że jako władca wywrócił całe państwo do góry nogami, nie wątpię, że wierzył... niestety tylko on |
nie tylko on...wiele dowodów wskazuje na to, że Tutenchamon wraz z siostra i przybocznymi wierzyli w Atona i istniał "podziemny kult"...
Myślę sobie,że za mało "wczuwamy" się w mentalność Echnatona i Nefretete. Porownujemy ich z innymi wladcami Egiptu,ale należałoby wziąć pod uwagę ich wiarę i to jak na nich wpływała,do czego doprowadzala.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nemeyeth
Pokemon

Dołączył: 21 Lip 2005
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 10 Sierpień 2005, 21:51 Temat postu: |
|
|
Troszkę chce odnowić temat Egiptu. Osobiście bardzo lubie ten temat. Polecam serię "Ramzes" o Ramzesie II. Pięknie i ciekawie przedstawiono Egipt i jego władcę. Co prawda niektóre rzeczy zostały pominięte, ale to jeszcze bardziej dodaje uroku. Książkę napisał ekspert od czasów RAmzesa Christian Jacq.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Magrat
Majtek

Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 20 Kwiecień 2006, 15:29 Temat postu: |
|
|
Co myślicie o nigdy nie nalezionym grobie Nefertete? i o tym, że wdług wielu przejęła władzę po śmierci męża?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Glorfeadel
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Nan Elmoth
|
Wysłany: 21 Kwiecień 2006, 22:23 Temat postu: |
|
|
To samo, co o nieodnalezionych grobach dziesiątek innych władców Egiptu Swoją drogą, ja czytałem kiedyś, że była pochowana najpierw z Echnatonem w El-Amarna, a później przenieśli ich do Doliny Królów, gdzie przypisuje się im nawet jeden konkretny grobowiec
Z tym przejęciem władzy, też jest to dość prawdopodobne, bo potwierdzają to wspomniane wcześniej przez Elsilwen listy do Hetytów. Podobnie jak wizerunki Nefretete przedstawiające ją w pozach zarezerwowanych dla faraonów, np. zwyciężania lub upokarzania wrogów Egiptu oraz z 2 ramkakami nad głową. Faktem jest też to, że po upadku kultu Atona dość pobłażliwie traktowano jej "pamiątki" (w przeciwieństwie do posągów i inskrypcji Echnatona), co może wskazywać, że to ona przywróciła tradycję.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Magrat
Majtek

Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 21 Kwiecień 2006, 22:44 Temat postu: |
|
|
przywróciła owszem, ale czy przy potędze kapłanów (dawnych) miała jakiś wybór? chyba nie..... jeśli chciała utrzymać władzę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Glorfeadel
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Nan Elmoth
|
Wysłany: 22 Kwiecień 2006, 17:45 Temat postu: |
|
|
Tego się raczej nie dowiemy, bo jest to kwestia mentalności ludzi żyjących parę tysięcy lat temu (chyba że znajdzie się nagle w jakiś cudowny sposób np pamiętnik Nefretete )... Można sobie pogdybać...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Magrat
Majtek

Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 22 Kwiecień 2006, 22:28 Temat postu: |
|
|
Gdybać można.... zawsze. Ok co tak cały czas o Nefertete , nie było innych ludzi w tym Egipcie? Ramzes,Cheops(Hejfu), Dżeser ...... można prosić o zmienienie tematu??
P.S Moż e Kleopatra ? Wiem, ze parę osoób pisało i że była greczynką ale..... więcej o niej wiemy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Glorfeadel
Komanderator
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Nan Elmoth
|
Wysłany: 22 Kwiecień 2006, 22:51 Temat postu: |
|
|
Ja nie wiem zbyt wiele - Egipt nie jest moją mocną stroną, a o Kleopatrze wiem tyle, że miała coś tam wspólnego z Asterixem i Obelixem ( ). Może jakiś dobry człowiek mnie oświeci jak to było z Kleopatrą?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Haldir o Lorien
Strażnik Złotego Boru
Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 126
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 23 Kwiecień 2006, 16:28 Temat postu: |
|
|
Kleopatra była owszem greczynką Jej prawdziwe imie to Kleopatra VII Bo pierwsza to ona takiego imienia nie miała pochodziła z dynastii Ptolemeuszy, rządzących Egiptem od czasów Aleksandra Wielkiego. Władzę w Egipcie objęła dzięki kazirodczemu (z naszego punktu widzenia) małżeństwu ze swoim młodszym bratem. On miał przejąć władzę, ale że doradzono Kleopatrze, zleciła zamordowanie braciszka, jak i stojącej jej na przeszkodzie Arsinoe (były siostrami,lecz arsinoe była w połowie Egipcjanką).... później napiszę coś jeszcze [/i]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Magrat
Majtek

Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: 24 Kwiecień 2006, 11:13 Temat postu: |
|
|
Kleopatra rozpoczęła wojnę z młodszym braciszkiem i siostrzyczką. Jej brat popełnił błąd karząc ściąć głowę Pompejuszowi( wrogowi Cezara), ale Cezar był dawniej przyjacielem Pompejusza i się z deka wkurzył. Został sojusznikem Kleopatry..... o czym można by dłuugo opowiadać
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|